Krem marchewkowy z tahini i chrupiącą ciecierzycą

Krem marchewkowy z charakterem, który niewątpliwie zawdzięcza dodatkiem sosu tahini i pieczonej ciecierzycy. Pyszna, sycąca i bardzo odżywcza zupa na przednówku.

Mam nadzieję, że przepis na zupę wypróbujecie i dacie znać czy podbiła Wasze podniebienia  i serca :-)

A jeśli już mowa o podbojach to muszę przyznać, że moje serce podbiły zdecydowanie moje dzieci. Od nie całych sześciu miesięcy mam zaszczyt być podwójną mamą  i jest mi z tym wspaniale.  Gdy przyszła na świat Karolina vel Mruczysława – mruczy jak kot, a w zasadze jak kocica – po prostu wyrosło mi drugie serce do kochania, a moja uwaga została przekierowana na dwa tory. Zachwycam się Małą i Kacperkiem, który swoją siostrę przyjął fantastycznie. Jest dla niej bardzo opiekuńczy, lubi ją przytulać, nosić. Ostatnio wybierając książki do wieczornego czytania wyciągnął pozycję „Będziemy mieli rodzeństwo”  i skomentował – no i tę książkę, bo chcę mieć jeszcze jedną siostrę :-)

Macierzyństwo to dla mnie przygoda życia – piękna, fascynująca, choć niełatwa. Wszystkie trudy i znoje – o których szybko zapominam – zmieniają mnie, rozwijają, dzięki nim staję się lepszym człowiekiem. Daję sobie prawo do niedoskonałości i popełniania będów, one są nieuniknione. Swoje dzieci wychowuję świadomie, po swojemu, tak jak podpowiada mi moja intuicja i serce. Innych zawsze proszę oto żeby szanowali moje wybory i nie próbowali na siłę przekonywać mnie do swoich racji. Ale pojechałam :-)

To teraz pozostało mi już tylko zaprosić Was na zupę :-)

marchewkowa1a

Krem marchewkowy z tahini i pieczoną ciecierzycą

(przepis na podstawie przepisu z bloga smitten kitchen)

Składniki:
Zupa:
905 g obranej i pokrojonej w kostkę marchewki,
1 duża cebula,
4 średniej wielkości ząbki  czosnku lub 6 mniejszych,
1/2 łyżeczki mielonego kminu rzymskiego,
1/4 łyżeczki mielonej kolendry,
1/2 łyżeczki soli,
szczypta pieprzu czerwonego (opcjonalnie),
2 łyżki oliwy,
2 szklanki bulionu warzywnego lub wody.

Pieczona ciecierzyca:
1 3/4 szklanki ugotowanej i osuszonej papierowym ręcznikiem ciecierzycy,
1 łyżka oliwy,
1/2 łyżeczki soli,
1/4 łyżeczki mielonego kiuminu.

Sos tahini:
3 łyżki jasnego tahini (masło sezamowe),
2 łyżki soku z cytryny,
szczypta soli,
2 łyżki wody.

Dodatki: natka pietruszki, razowe pity

Wykonanie:
W dużym garnku rozgrzać oliwę, dodać marchew, cebulę, posiekany czosnek, przyprawy i smażyć na średnim ogniu od czasu do czasu mieszając do momentu, aż warzywa zaczną robić się nieco brązowe, około 15 minut. W międzyczasie nastawić piekarnik na 200 °C. Ciecierzycę wymieszać z oliwą i przyprawami, a następnie wysypać ją na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Wstawić do piekarnika i piec do momentu, aż będzie rumiana i chrupiąca, około 10-20 minut.
Do podsmażonych warzyw dodać bulion lub wodę, wymieszać i gotować na wolnym ogniu pod przykryciem, aż marchewka będzie miękka, około 30 minut. Tymczasem w małym naczyniu wymieszać tahini, sok z cytryny, wodę i sól, aż do uzyskania gładkiego sosu o konsystencji jogurtu. W razie potrzeby można dodać więcej soku z cytryny lub wody. Zupę zblendować na gładki krem. Wlać do miseczek, dodać po łyżce sosu tahini, chrupiącą ciecierzycę i posypać posiekaną natką pietruszki. Podawać z podpieczoną pitą posypaną solą i sezamem lub przyprawą za’atar (arabska mieszanka przypraw).

Smacznego !

duet_marchewka

Spróbuj również

8
Dodaj komentarz

avatar
5 Comment threads
3 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
Zupa krem z marchewki z sosem tahini i pieczoną ciecierzycą | FOODMagdaKarolinaAnka. VegeAnkamargot Recent comment authors
  Powiadomienia  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
margot
Gość

Ojej , Madziu jak milo jest to czytać co piszesz o sobie i swoich dzieciach :)
a krem prezentuje się świetnie !!!

margot
Gość

Madzia ta zabawa do uwadniania ,że jest się człowiekiem przednia:D

Anka. VegeAnka
Gość
Anka. VegeAnka

Przepis brzmi cudownie, czytałam niczym poezję :) Zupa do zrobienia najszybciej jak się da!

Karolina
Gość
Karolina

Wspanialy przepis i piekny wpis! I w ogole cudna stronka. Dawno nie sledzilam Pani bloga i jestem zauroczona zmianami. I po czasie ale szczerze bardzo dziekuje za rady, jakie jakis czas temu dala mi Pani wzgledem mojej coreczki-niejadki :). Od kwietnia tez jestem podwojna mama i podpisuje sie pod wszystkim, co Pani pisze. Jakos mam wrazenie, ze synek dla odmiany bedzie zarlokiem :) Poki co uwielbia jaglanke z jablkami i suchymi morelami. Pozdrawiam ze Slowenii i zycze wspanialych chwil i wielu nastepnych wspanialych przepisow!