jaglanka1

Kasza jaglana z jabłkiem

Share Button

Lubię te poranne chwile, gdy Kacperek jeszcze śpi, a ja czekając na niego, aż się zbudzi, delektuję się ciszą. Popijając mój eliksir młodości, czyli wodę z sokiem z cytryny, imbirem i miodem przygotowuję śniadanie, czytam, planuję. Czas niby leniwy, spokojny, a jednak dużo się dzieje. Lubię też moment Kacprowej pobudki, zazwyczaj o 7.30.  Mały wstaje, wołając z pokoju „mama, mama“. Gdy przychodzę  stoi już w łóżeczku na baczność, patrzy na mnie swymi dużymi, niebiesko-szarymi oczętami i uśmiecha się pełną gębą. Tuż po moim „dzień dobry słoneczko, wyspałeś się?“ Odpowiada słodko „tak“ i robi z ust dziubek wciągając powietrze i wydając syczący dźwięk szuuuuu, to komunikat, że chce się napić. Po kilku łykach letniej wody mówi „am“ i paluszkiem pokazuje w stronę kuchni.
„Dziś na śniadanko czeka na Ciebie kaszę jaglaną z jabłkiem“ Pyyyycha. Sama zjem sobie porcyjkę, a co :-)

jaglanka

Jaglanka z jabłkiem

Danie w wersji bardziej rozdrobnionej dla maluszka po 8 m. ż., bez słonecznika i z jedną przyprawą cynamonem lub kardamonem po 7 m.ż.
Rozkład dań wg wieku jest rozkładem szacowanym. Każde dziecko jest inne i należy do jego diety podchodzić indywidualnie. Podając dziecku nowe danie, zawsze należy uważnie obserwować reakcję jego organizmu na ten posiłek.

Składniki:
1/2 szklanki kaszy jaglanej,
1 słodkie jabłko,
2 łyżki rodzynek (niesiarkowanych),
plasterek świeżego imbiru,
szczypta cynamonu,
szczypta kardamonu,
1 łyżeczka masła lub oleju lnianego,
1 łyżeczka zmielonych pestek słonecznika.

Kaszę wypłukać, przelać gorącą wodą, aby pozbyć się goryczki, a następnie zalać wrzątkiem (1½ szklanki). Dodać wcześniej namoczone i sparzone rodzynki oraz imbir. Gotować na małym ogniu pod przykryciem ok. 15 minut. Potem dodać pokrojone w kostkę jabłko, cynamon, kardamon i dalej gotować, aż do wchłonięcia wody, od czasu do czasu mieszając. Odstawić z ognia i zostawić pod przykryciem jeszcze 10 minut. Ciepłą kaszkę włożyć do miseczki, dodać łyżeczkę masła lub oleju lnianego, posypać słonecznikiem i lekko wymieszać.

Smacznego!

jaglanka1

Zobacz również:

9 komentarzy

  1. Przyznam, że za pierwszym razem mi ta kasza nie podeszła. Wydawała się straszliwie czasochłonna w przygotowaniu, i ten smak jakiś taki nieokreślony… ale po trzecim przygotowaniu (o zjedzeniu) coraz lepiej mi się ją robi i coraz lepiej smakuje. :) Antek też dał się przekonać. :)

  2. Dominiko, wystarczy 1,2 plasterki świeżego imbiru zalać ciepłą wodą, odczekać aż będzie letnia, wyjąć imbir, dodać sok z cytryny (ilość soku uzależniona od gustu, ja lubię dużą ilość), można dosłodzić, ksylitolem, miodem (ja teraz nie dosładzam niczym) i gotowe :-)

  3. To ulubione mojej córeczki danie odkąd skończyła rocze -więc testowałam wiele wersji. Ostatnia, która najbardziej nam smakuje:
    Polecam do kaszy dodać kurkumę, nie dość, że intensyfikuje smak, to ma sama w sobie właściwości przeciwzapalne, wspomaga uodpornienie, przeciwrakowe itp…to wygląda apetyczniej :) Słodzę też delikatnie miodem i/lub dodaje banana (dojrzałego) do kaszy – wtedy jest mega słodko i pysznie. (wersja mniej light – banany podpieczone z imbirem na maśle klarowanym – bardzo wydobywa aromat bananów i imbiru. wtedy też polecam lekko kwaskowate jabłko, żeby zrównoważyć słodycz banana)
    Zamiast tych olei, olej kokosowy. Lniany jest lekko gorzkawy, może zepsuć wg mnie trochę smak.

  4. A czemu eliksir młodości? Ja piję podobny napój w miesiącach jesienno zimowych, tzw hot lemon ginger honey – pomysł przywieziony z Indii, gdzie jest to wszechobecne, czyli imbir zalany wrzątkiem, do tego cytryna i ewentualnie dosłodzić miodem, tylko że tam się pije to na gorąco. Nie wpadłam na letnią wersję. A śniadanko super, jem często niemal identyczną kaszę, teraz jestem w ciaży, ale fajnie wiedzieć, że już po 7 miesiącu dziecko będzie mogło jeść na śniadanie jedno z naszych ulubionych śniadaniowych dań :))

  5. Ja mam takie może nietypowe pytanko. A czym można tą kaszkę rozrzadzić? Bo moja dwulatka która jest strasznym niejadkiem jak dostanie jedzenie w takiej gęstej postaci to niestety będzie gryzła pół dnia i w efekcie zje może ze 3 łyżeczki a jak będzie rzadsze to i owszem… A nie chcę jej całkiem miksować – coś tam niech jednak musi pogryźć. Dodać jej tego mleczka migdałowego co dla maluchów czy po prostu zrobić w większej ilości wody? A może można mlekiem rozrzadzić jeżeli nie ma alergii czy to bez sensu?

  6. Emilio, ja w chłodne dni też popijam taki napój z imbirem jak Ty :-) Nie wiedziałam, że to zwyczaj z Indii. Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *