Kotleciki groszkowo-ziemniaczane ze szpinakiem

Dawno mnie tu nie było. Oj dawno. Melduję, że żyję i mam się całkiem dobrze. Obecnie pracuję nad projektem, który pochłania większość mojego czasu, dlatego nie publikuję na blogu tak często. Co to za projekt, jeszcze Wam nie zdradzę. A póki co,  żebyście o mnie nie zapomnieli, przygotowałam dla Was prosty, wiosenny przepis :-)

Kotleciki groszkowo-ziemniaczane ze szpinakiem to przysmak mojej 2,5 – letniej córki. Karolina bardzo je lubi i zawsze wcina za jednym razem dwa duże kotlety. Nie przeraża ją ich zielony kolor, ani szpinak. Zresztą ona uwielbia wszystko co go zawiera i to właśnie w takiej postaci. Wręcz odwrotnie niż jej brat. Kacper lubi szpinak wyłącznie w wersji surowej. Uduszonego, nawet nie skosztuje.

Niezwykłe są te różnice między dziećmi. Fajnie to wszystko obserwować :-) Tylko czasami pojawia się dylemat. Co ugotować  obiad, żeby wszyscy byli zadowoleni ? ;)

kotletygroszkowoziemniaczane_DSC5114

Wiosenne kotleciki groszkowo-ziemniaczane ze szpinakiem

Drukuj przepis
Porcje: 6-8

Składniki

  • 1 cebula, 2 ząbki czosnku,
  • 2 średnie ziemniaki,
  • 2 szklanki mrożonego groszku,
  • 1,5 szklanki posiekanego drobno, świeżego szpinaku,
  • 2 łyżki maki kukurydzianej,
  • szczypta gałki muszkatołowej,
  • szczypta tymianku,
  • 1/4 łyżeczki czarnuszka,
  • sól, pieprz do smaku.

Przygotowanie

1

Ziemniaki ugotować w mundurkach,

2

Groszek ugotować w osolonej wodzie.

3

Cebulę i czosnek drobno posiekać i podsmażyć na odrobinie oleju, pod koniec dodać szpinak i dusić do momentu aż zmieni strukturę (zwiotczeje).

4

Ugotowany groszek i ziemniaki ugnieść na masę tłuczkiem ( to nie ma być całkiem gładka masa). Potem dodać uduszony szpinak z cebulką i czosnkiem, mąkę kukurydzianą oraz przyprawy.

5

Całość dokładnie wymieszać i uformować kotleciki.

6

Odstawić je na 20 minut do lodówki, a następnie upiec lub usmażyć. Kotlety są delikatne tak że po upieczeniu/ smażeniu należy dać im „odpocząć” kilka minut i dopiero podawać.

Notatki

Groszek i ziemniaki powinny być dokładnie odsączone z wody.
Masa groszkowo-ziemniaczana powinna być zwarta,a ulepione kotlety nie powinny się rozlatywać.
Gdyby jednak z jakiegoś powodu kotlety rozpadały się należy dodać nieco więcej mąki.
Jeśli będziecie je piec to najlepiej nastawić piekarnik na 180 °C i piec 10-15 minut, tylko do momentu, aż kotleciki będą ciepłe.
Do masy groszkowo-ziemniaczano-szpinakowej mozna dodać jeszcze koperku lub sczypiorku.

 

kotlecikigroszkowoziemniaczane2_DSC5047


			
				
				
									
			
						
	

Spróbuj również

  • margot

    Te kotleciki do mnie krzyczą ,,zrób nas na obiad „:D Wspaniałe i bardzo apetyczne

    p.s A za projekt trzymam kciuki i mam nadzieje ,że to coś takiego jak własna książka będzie :D

  • Bardzo mnie zaciekawiłaś tymi zielonymi kotlecikami. Szukam ciekawych przepisów, a ten jest i prosty i na pewno smaczny. Z chęcią wypróbuję :)

  • Magda

    No właśnie Madziu, mam nadzieję, że to będzie książka.!!! Pozdrawiam serdecznie Magda Kurczyńska z Jeleniej Góry

  • Równiesz ściskam serdecznie Magdo :-)

  • Super. Koniecznie daj znać czy smakowały :-)

  • ALu trzymaj kciuki, trzymaj. Finał już niebawem :)

  • Powiem tak wyszły idealnie, i smakowały super :) Jestem zachwycona tym przepisem. Całość robi się naprawdę szybko, przepis jest łatwy i raczej nie sprawia żadnej trudności :) Muszę częściej do Ciebie zaglądać :)

  • Alicja Gajewska

    A z czym podajesz kotleciki?

  • Alicja Gajewska

    Bardzo Ci zazdroszczę, że Twoje dzieci lubią ‚zielone’. U nas z tym gorzej.

  • Cieszę się. Dzięki za podzielenie się wrażeniami smakowymi :-) I zapraszam oczywiście na bloga jak najczęściej :-)

  • Z surówką i z jakimiś strączkami ugotowanymi.

  • Och ja też się cieszę :-) MI się wydaje, że kluczem do tego, aby dieci jadły zielone warzywa jest częste ich podawanie, proponowanie i znalezienie takiego sposobu ich przygotowania, które im zasmakuje. Mojemu synowi ostatnio znudziły się gotowane brokuły, zrobiłam zatem surówkę z surowego brokuła i okazało się, że to był strzał 10 :-)

  • Alicja Gajewska

    Surowke z surowego brokula mam w planach. Bo gotowanego nigdy jeść nie cchciała. U nas póki co w grę wchodzą kiełki. Córeczka ma dopiero półtorej roku. Mam nadzieje, że wszystko przed nami:)

  • Pingback: Weekendowe inspiracje #2 - ZORGANIZOWANA()

  • Kasia

    Mam już pomysł na obiad :) Moje dzieci bardzo lubią ziemniaki, więc myśle, że wszystkim będą smakowały!

  • Pyszny pomysł :)